Oprócz elementu emocjonalnego wspólna dla wszyst­kich trzech zabaw naszych jednolatków jest ich forma: wszystkie mianowicie są już, w mniejszym lub większym stopniu, ale planowane: Andrzej projektuje od razu z gó­ry jazdę własnej konstrukcji samochodem i konsekwent­nie realizuje swój plan do końca. Planowanie zabawy Romka i Dorotki nie jest jeszcze tak zdecydowane jak Andrzeja, a poza tym dotyczy krótszych jej odcinków, ale zapowiadanie poszczególnych czynności zabawo* wych jest już tu wyraźne. Z czasem dopiero u 5- i 6-lat- ków coraz częściej będziemy mogli spotykać się z zaba­wami, w których dziecko trzyma się stosunkowo konse­kwentnie obmyślonego wcześniej przez siebie tematu.